jQuery(function($){ $('.logo_container a').attr('href','https://www.ccfound.com'); });
Z czego wynika boom na startupy w Polsce 2022? Poradnik inwestora część 2
Tags: #
Chcesz, by mnożyły się Twoje oszczędności? Wielu by chciało, a tymczasem w bankach środki topnieją, a zwroty z akcji na rynkach publicznych przynoszą skromne punkty procentowe. Inwestowanie w ostatnich latach oznaczało mękę i zawiedzione oczekiwania. Oprocentowanie lokat i obligacji skarbowych stoi na rekordowo niskim poziomie. Obligacje korporacyjne mimo względnie wysokiej stopy zwrotu przestały być bezpieczne. Inwestycje w metale szlachetne czy dzieła sztuki są ryzykowne i niepewne, nawet gwałtowny wzrost cen lokali połączony z wolniejszym wzrostem przychodów z wynajmu obniżył stopę zwrotu z inwestycji w mieszkania. Fala inflacji, stagnacja oraz budzące się nowe myślenie o ekonomii, bezpowrotnie zmieniły trendy inwestowania. 

 

Na czoło pozycji wartościowych, pod każdym względem, wysunęły się startupy.  

Świat dosłownie rzucił się na startupy. To potencjał sprawdzony już w USA, Izraelu, w Niemczech, tam dawno poddany został konfrontacji. Całe pokolenie multimilionerów amerykańskich wyrosło na trafionych inwestycjach w startupy, jak Instagram, czy Facebook. 

W Polsce, zainteresowanie rośnie od niedawna. Tymczasem jesteśmy weteranami, jeśli przyjąć za punkt startowy Powszechny Program Prywatyzacji z lat 90-tych był niczym innym, niż narodowym pospolitym ruszeniem na startupy. Wtedy był to rozwój, oparty na nowych kadrach i nowym zarządzaniu starymi przedsiębiorstwami. Był powszechnym ruszeniem Polaków, którzy zamienili się w inwestorów. 

Każdy mógł nabyć udział w fabryce, a nawet w banku. Wielu posiadaczy zbiło niemałe fortuny, w ciągu kilku lat. Polacy potrafili wykorzystać szansę, bez względu na zamożność czy wiek inwestorów. 

Dlaczego obecnie wzrasta zainteresowanie startupami? 

Startup po pierwsze, wabi wysokością zysków finansowych. 

Aniołowie biznesu mówią tu o zyskach, które mogą być dziesięciokrotne lub nawet większe. Oczywiście, wraz z wyższym zyskiem pojawia się wyższe ryzyko, ale…

gdy działalność rozwija się przez Internet a zarządzający stawiają na powszechne usługi, gdy już zebrał spore finansowanie a inicjatorzy mogą pochwalić się dotychczasowymi sukcesami zawodowymi. – zmniejszamy ryzyko W porównaniu z giełdą akcji czy Forexem, trudno jest stracić tak takim na startupie, 

Inną cenioną przez inwestorów zaletą startupów jest fakt, że inwestując w nie, dostajemy możliwość udziału w rozwoju nowych technologii i nowoczesnych modeli biznesowych, zanim ktokolwiek o nich usłyszy, oraz w cenie pozwalającej na kupienie udziałów, gdy są jeszcze maksymalnie tanie.

Współudział w realizacji projektu życia, zwłaszcza gdy autorzy mierzą się z największymi problemami świata, zamienia inwestorów w bogów. 

Jednak, czy atrakcyjne zwroty finansowe oraz satysfakcja z potencjału startupu, “na wejściu” są w ogóle mierzalne?  

Okazuje się, że jak najbardziej.

Po pierwsze, średnie zwroty finansowe z inwestycji startupowych są wyższe, niż te z publicznych rynków akcji. 

Po drugie, inwestycje w startupy są sposobem dywersyfikacji portfela inwestycyjnego, ponieważ zwroty na inwestycji w przypadku startupów, nie są skorelowane z tymi, z rynków publicznych. Nie zawsze gdy dołuje giełda, spada wycena startupów.  

Zadowalająca inwestorów część zwrotów na kapitale tzw. wysokiego ryzyka, wynika ze wspierania rzadkich spółek, które generują ponadprzeciętne zwroty. Zwroty z kapitału wysokiego ryzyka są zgodne z krzywą prawa potęgi, co oznacza, że ​​większość zwrotów jest generowana przez zaledwie kilka firm w portfelu, podobnie jak w zasadzie Pareto, która zakłada, że 80 proc. wzrostu, generuje 20 proc. wybranych zasobów. 

Według Cambridge Associates, w ciągu 20 lat kapitał wysokiego ryzyka zwracał w USA 11 proc. dochodu rocznie netto, w porównaniu z 7,5 proc. w przypadku akcji notowanych na giełdzie. 

Ma to sens, zważywszy wyższe ryzyko wynikające ze stosunkowo niskiej płynności takich aktywów, ale to z tego powodu inwestorzy oczekują wyższych zwrotów z kapitału. 

Badania VC Andreessen Horowitz wykazały, że 6% inwestycji dokonanych przez amerykańskie fundusze inwestycyjne w latach 1985-2014 dało 60% zarobku. Fundusze, które nie wybrały startupów, dały wyniki w najlepszym razie słabe. 

To, co kryje w sobie średnia stopa zwrotu, to duża różnica między najlepszymi a najgorszymi funduszami w próbie. Patrząc na fundusze amerykańskie, które inwestują w startupy już od 1997 roku, 25 proc. z nich dało wysoki zwrot 64 proc. rocznie, podczas gdy wyniki funduszy, które ominęły inwestycje w startupy przyniosły zaledwie 25 proc., co rynek w USA uznał za porażkę.

Jeszcze jedno, wielu inwestorów ostatnimi laty, uznają wycenę akcji przedsiębiorstw z rynków publicznych, za coraz trudniejsze do uzasadnienia ekonomicznie, wolą przenieść się na startupy, by znaleźć szybko rozwijające się firmy z dużym dyskontem w wycenie, nawet za cenę wyższego ryzyka.

Unicorny, które za 1 USD dały w dekadę milion USD uzasadniają taką wizję.

Inwestowanie w startupy oferuje rzadką okazję do osiągnięcia ponadprzeciętnych zwrotów, ale jak ustalić, w który startup zainwestować oraz jak to w ogóle wycenić?

o tym w kolejnym artykule z cyklu z poradnika inwestora. 

Tamar i Bartosz 

Did you like the article?

share:
or leave a comment